W Resilience Skillnasi ambasadorzy to nie tylko sportowcy noszący nasze ubrania. Uosabiają oni samą istotę marki: autentyczność, wytrwałość, szacunek i ducha odporności. Tutaj nikt nie jest wybierany ze względu na liczbę obserwujących. Wybieramy ludzi za to, co reprezentują w prawdziwym życiu : ich postawy, spójności, energii i mentalności.
Ten artykuł nie ma na celu osądzania nikogo.
Ma on po prostu na celu wyjaśnienie, jak działamy, aby uniknąć nieporozumień i nierealistycznych oczekiwań.
Rola ambasadora umiejętności odporności psychicznej
Bycie ambasadorem Resilience Skill to coś więcej niż tylko umieszczenie logo lub pozowanie do zdjęcia na Instagramie. Nie, to coś znacznie więcej. Chodzi o to, by na co dzień kierować się naszymi wartościami. Oznacza to bycie wiernym sobie, odważne podejmowanie każdego wyzwania, podnoszenie się po każdym upadku oraz zachowanie trzeźwego spojrzenia na rzeczywistość, niezależnie od osiągniętych sukcesów.
Dla nas ambasador to energia, sposób myślenia, sposób bycia. Nie jest to postać ani fasada. Cenimy autentycznych ludzi – tych, którzy idą naprzód bez zbędnego wysiłku, tych, którzy inspirują bardziej swoimi czynami niż słowami.
Weźmy na przykład Antoine’a Héraulta: skromny, ale zdeterminowany, wyróżnia się tym, co robi, a nie tym, co pokazuje. I właśnie taki profil lubimy promować: solidnych, skupionych na celu i głęboko autentycznych sportowców.
Budowanie społeczności opartej na zaufaniu
Kiedy zakładałem Resilience Skill, moim celem nie było jedynie stworzenie marki odzieżowej, ale zbudowanie zgranej społeczności, zjednoczonej głębokimi wartościami. Chciałem, aby ta sama solidarność, którą można znaleźć w CrossFit®, była obecna w naszej marce. Nasi ambasadorzy nie są zwykłymi przedstawicielami – są odzwierciedleniem tego ducha wspólnoty.
Nie ma tu żadnych bezosobowych formularzy ani zautomatyzowanych procesów. Każdy ambasador jest starannie wybierany, ponieważ ogromną wagę przywiązuję do czynnika ludzkiego. Poświęcam czas na poznanie tych osób, wysłuchanie ich historii i zrozumienie tego, co ich motywuje. Lubię odkrywać te profile podczas zawodów lub spontanicznych rozmów, ponieważ często właśnie tam najbardziej odczuwa się szczerość. To właśnie ta autentyczna więź stanowi o wszystkim i pozwala zbudować solidny zespół na dłuższą metę.
Wyjaśnijmy to: Resilience Skill nie jest portfelem
Warto wyjaśnić jedną rzecz: Resilience Skill to mała firma rodzinna i nie jesteśmy w stanie pozytywnie odpowiedzieć na wszystkie prośby o nawiązanie współpracy. Bycie ambasadorem to nie tylko status: wiąże się to z prawdziwą relacją, wzajemnym zaufaniem i szczerym, długotrwałym zaangażowaniem. Kiedy decydujemy się kogoś wesprzeć, nigdy nie jest to „automatyczne” i nigdy nie jest to coś, co komuś się należy.
Partnerstwo to wzajemne zobowiązanie. Kiedy zapraszamy kogoś do naszego zespołu, oferujemy realne korzyści (produkty, zniżki, widoczność, a czasem wsparcie przy projektach). Wiąże się to z kosztami dla naszej firmy. Dlatego wybieramy osoby, które również coś wnoszą: rozpoznawalność, wiarygodność, energię oraz umiejętność autentycznego promowania marki. Nie chodzi o „ubrania oferowane na prośbę”, to jest współpraca.
Ogromne podziękowania dla naszych ambasadorów: rodzina przede wszystkim
Chciałbym poświęcić chwilę, aby wyrazić wdzięczność tym, którzy są dla mnie czymś znacznie więcej niż tylko ambasadorami: jesteście przyjaciółmi i towarzyszami przygód.
Training Therapie, Thomas i Simon, byliście przy mnie od samego początku. Poznaliśmy się, gdy przechodziłem rehabilitację z Thomasem, w czasie, gdy Resilience Skill dopiero się rozwijało. Wasze wsparcie od samego początku było nieocenione i nigdy nie będę w stanie wystarczająco wam za to podziękować.
Dla Marie i Lily, które były z nami jeszcze zanim ta przygoda się rozpoczęła i które pozostają nam wierne od samego początku naszej wspólnej drogi; oraz dla Lucasa, którego widziałam, jak dorastał, odkąd miał 13 lat, a ja miałam 25 — dziś nadal jesteś częścią naszej rodziny.
Liloo, nasza prawie dwudziestoletnia przyjaźń przetrwała zajęcia bodyjam, upływające lata i dzielące nas kilometry.
Chciałbym również pozdrowić Anne-Laure, naszą zawodniczkę uprawiającą sport adaptacyjny – niesamowitą kobietę, która doskonale uosabia odporność. Jesteś inspiracją dla nas wszystkich. Louise (mojej „Loulou” z Limoges), Marie-Anne z Bretanii oraz Myli, mojej małej kotce, którą poznałem jako klientkę i z którą od razu się dogadaliśmy.
Do Isa i Luca ze Wschodu, Evy i Geoffreya z Marsylii – wasze wsparcie i lojalność głęboko mnie wzruszają.
Dziękuję również Lucie i Audrey, dziewczynom z Wip: Laurze i Lise, które poznałam i polubiłam już od pierwszych rozmów.
Niedawno powitaliśmy Vanille i Arthura na Reunionie i bardzo się cieszę, że dołączyli do nas. Pierre’owi Demule, mojemu trenerowi, którego tak bardzo cenię, Mathiasowi, strażakowi o wielkim sercu z La Rochelle, oraz Maxime’owi, wiernemu towarzyszowi niemal od samego początku.
Chciałbym również złożyć hołd Thomasowi Piccardowi, naszemu najbardziej wytrwałemu zawodnikowi w kategorii masters. Pomimo licznych kontuzji wciąż jest obecny na bieżni i walczy z niezmienną determinacją.
I wreszcie nasz mały Pablo, mistrz CrossFit Games w kategorii TEEN.
Każdemu z was pragnę podziękować. Jesteście czymś więcej niż tylko ambasadorami – jesteście rodziną Resilience Skill. To dzięki wam ta przygoda nabiera pełnego sensu. Razem zbudowaliśmy coś pięknego, solidnego i autentycznego. Dziękuję za waszą lojalność, zaangażowanie, a przede wszystkim za to, że pozostaliście wierni sobie. Uosabiacie to, co reprezentuje Resilience Skill: siłę, autentyczność i odporność.
Kierujemy się bardzo prostą wizją: stawiamy na jakość, spójność i ludzi. Nasi ambasadorzy nie są tylko wizytówką – to osoby, które podzielają nasze wartości. Jeśli naprawdę chcesz dołączyć do naszej przygody, poświęć trochę czasu, aby nas poznać, porozmawiać z nami i zbudować coś autentycznego. W Resilience Skill to właśnie szczerość otwiera drzwi.


